Biorąc pod uwagę, że jednak jestem nieśmiała wolałam być sama, ale no cóż... Poszłam kąpać się nad jeziorkiem ,ale zauważyłam wrzącego feniksa. Odwołałam przypływ i poszłam do mojej jaskini, samiutka... zrozpaczona płakałam sama, nic nie mówiąc.
- Czasami lepiej być samym... - Powiedziałam mruczliwie.
Wyszłam z jaskini, i zobaczyłam jakiegoś wilka!
<Ty ktosiu wilku? (ty drugi mówię)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz